sobota, 22 lutego 2014

Witamy ponownie

Blog swego czasu był nieodwiedzany, ale zaczynamy znowu.
Poza tym nowa skórka już gotowa.
Blog od tej pory będzie tak wyglądać.
Pozdrawiam 
Evelynek

czwartek, 4 lipca 2013

Nowości...

No i nadeszły wakacje a wraz z nimi nowości. W następnych dniach zmieni się skórka bloga. Ale wszystko macie tu:
  • Okres wakacyjny
  • Zmiana skórki bloga
  • Żadnych wpisów
  • Kanał na YouTube
  • Vlogi z Żywca*
A link do kanału będzie podany...

*A tu małe wyjaśnienie: Pomysł jest mój i czwartej blogerki mrs_Charcik.


  
 Miłego dnia wolnego
Evelynek

środa, 27 marca 2013

Wielkanoc w Żywcu

     Wielki Post rozpoczyna środa popielcowa zwana Popielcem, dzień skupiającym wiernych w kościele na obrzędach sypania głów popiołem. Od tej pory do świąt nie wolno było jeść do syta., stroniono od mięsa i jego przetworów, a kobiety nosiły ciemne ubiory i czarne chustki. Zarówno w mieście, jak i w okolicznych wsiach ludność praktykowała wiele zakazów i nakazów, wynikających z pobożności, ale w podtekście zachowała dawne zwyczaje. Powszechnym był zakaz używania instrumentów, jedynie w okresie tzw. półpościa przygrywano na piszczałach bezotworowych zwanych postnymi. Mówiło się też, że wtedy "Żurkowski ze Spyrkowskim się ważą, który przeważy". Ten krótki przerywnik miał na celu urozmaicić trudny czas postu i wyrzeczeń. Kumulacja zwyczajowych zachowań wielkopostnych przypada na tydzień poprzedzający Niedzielę Wielkanocną.
        Ciekawie na Żywiecczyźnie przedstawia się tradycja święcenia palm. Niedzielę Palmową nazywa się tutaj Kwietną lub Wierzbną. Do dzisiaj wiele gospodyń przestrzega tradycyjnego składu palmy wielkanocnej zwanej na Żywiecczyźnie bagwiątkiem lub kocanką. Znaleźć się w niej muszą:witki wierzbowe z baziami, gałązki jałowca z jagodami, leszczyny, cisu, bożego drzewka, kokocy, leśnego barwinku, a także jabłka przywiązane za ogonki.
         W Moszczanicy doczepiano do bagwiątek kawałek słoniny, którym kobiety przed sadzeniem kapusty nacierały dłonie, by chronić warzywa przed robactwem. Całość dodatkowo przystrajano mirtem, aspargusem i bibułkowymi kwiatkami i wstążkami. W Gilowicach, Milówce i wielu okolicznych miejscowościach, można do dziś podziwiać różnorodności żywieckich bagwiątek.
      

czwartek, 7 marca 2013

Herby władców Żywca












Herb Mikołaja Strzały- Kotwicz
herb Łabędź







 Herb Skrzyńskich- Łabędź









Herb Komorowskich- Korczak
                                                                       
Plik:PB Vasa CoA.png




 Herb Wazów- Snopek






 




 Herb Wielopolskich- Starykoń










 Herb Pierwszych Habsburgów






Plik:Armas de Carlos I de España.svg






Herb Habsburgów







czwartek, 20 grudnia 2012

Wigilia w Żywcu :)

Oto jak kiedyś przebiegał czas Bożo Narodzeniowy w Żywcu ;)
Tuż po przebudzeniu gazda wychodził do lasu po połaźnicę, czyli czubek jodełki, który później ozdabiano główkami cebuli, czosnku, orzechami, domowymi ciastkami i łańcuchami ze słomy. Połaźnicę wieszano u samej powały, tuż nad stołem. 

Powracając do chałupy z wodą i połaźnicą gazdowie ponownie składali życzenia wszystkim domownikom. Gazda już w progu pytał trzykrotnie gaździnę, co niesie. "Gęstą śmietanę" - odpowiadała i kropiła domowników wodą "co by się im w nowym rocku darzyło". 

Przed wieczerzą gazdowie oporządzali bydło. Przygotowywali także pokarm dla zwierząt na czas od Wigilii do Trzech Króli. Tradycja zakazywała bowiem w tym czasie ciężko pracować. 

Stół, przy którym zasiadali do wieczerzy wigilijnej górale w Beskidzie Żywieckim, był opasywany żelaznym łańcuchem, na którym domownicy stawiali nogi. Górale wierzyli, że dzięki temu będą twardzi niczym żelazo. Przy stole kładli siekierę, aby rodzina przez cały rok była zdrowa. 

Stół przykrywało białe prześcieradło, pod którym górale rozkładali grubą warstwę siana oraz monety. Wierzyli, że dzięki temu na polach obficie obrodzi zboże, a w portmonetkach nie będzie pusto. 

Wieczerzę rozpoczynano, gdy wzeszła pierwsza gwiazda. Honorowe miejsce zajmował nestor rodziny. Jako pierwszy brał ze stołu opłatek i dzielił się z resztą rodziny. Odkrawał też piętkę z bochenka chleba, wykrawał z niej miękki środek. Wkładał tam kawałek opłatka. Po wieczerzy chował "okrajik" za święty obraz. Wierzono, że przyniesie to urodzaj na polach.Na wigilijnym stole była m.in. zupa z suszonych śliwek podsypywana kaszą, ryba łowiona w rzekach, żur z ziemniakami i grzybami oraz kapusta z fasolą lub grochem. 


W trakcie kolacji nikt nie mógł odejść od stołu. Górale wierzyli, że jeśli odejdzie od stołu, w nadchodzącym roku grozi mu śmierć. Wieczerzę kończyła wspólna modlitwa.

Patrycjaaa :>

środa, 19 grudnia 2012

Herb miasta


Herb Żywca został ustanowiony około 1400 r. za panowania księcia oświęcimskiego.
Zgodnie z legendą żywy żubr z okolic Międzybrodzia został ofiarowany miastu. W podziękowaniu za ten dar głowa żubra z przewleczonym przez nozdrza kolcem i godło księcia oświęcimskiego (złoty orzeł - przejęty z herbu księstwa cieszyńskiego), stały się herbem miasta Żywiec.

Oto herb naszego miasta:    Herb